
Szanowni Państwo
Technologia 3D coraz śmielej wkracza do naszego życia (vide: hit kinowy ostatnich tygodni – superprodukcja Avatar, czy dostępna na rynku od paru miesięcy seria pierwszych telewizorów do odbioru obrazu w trzech wymiarach). Nie służy ona li tylko rozrywce, lecz może mieć znakomite zastosowanie w innych dziedzinach życia, w tym w medycynie, stomatologii nie wyłączając...
W smutnych i niezwykle trudnych latach 80., gdy rozpoczynałem moją drogę zawodową, pracowało się praktycznie bez zdjęć rtg, w ciemno, na wyczucie, by nie powiedzieć: na wiarę. Po kilku wizytach w niemieckich gabinetach dentystycznych, gdzie wykonywanie zdjęć pantomograficznych było standardem, obiecałem sobie, że budowanie własnej praktyki rozpocznę od wyposażenia gabinetu w odpowiedni sprzęt diagnostyczny. Tak też się stało i jakiś czas później miałem możliwość najpierw badać pacjentów, by potem – w oparciu o uzyskane informacje – leczyć. Z każdym następnym obejrzanym zdjęciem popadałem w zdumienie, jak mogłem wcześniej pracować bez świadomości ...ile pacjent ma zębów :) (wszak obecności zębów nadliczbowych bez radiogramu trudno się nawet domyślać). Jakość tych pierwszych zdjęć panoramicznych na kliszy była wątpliwa, niemniej pozwalała dokładniej zaplanować leczenie z korzyścią dla pacjenta.
Przed paroma laty, gdy zacząłem wykorzystywać radiologię cyfrową, przeżyłem swoiste déjà vu – ponownie nie mogłem wyjść ze zdziwienia, jak można było dotąd pracować z jakością zdjęć w wersji analogowej... Ale świat nie stoi w miejscu; od kilku miesięcy fascynuję się możliwościami tomografii 3D. I niezmiennie popadam w zdumienie, ile rzeczy możemy przeoczyć mając do dyspozycji radiologię cyfrową 2D. Badamy teraz pacjenta na podstawie niezliczonych dynamicznych obrazów, wymaga to od nas więcej czasu i uwagi, już nie wystarczy spojrzeć na „fotkę” i policzyć zęby. To wciąż początki mojej przygody z obrazowaniem 3D, nadal się uczę i przede mną jeszcze setki godzin spędzonych przed monitorem, z myszką w ręku...
Mam nadzieję, że wybór Tematu na Czasie w bieżącym numerze „e-Dentico” jest dla Państwa interesujący, a w przedstawionych artykułach odnajdą Państwo wiele cennych informacji o nowych możliwościach diagnostycznych w stomatologii.
Trójwymiarowej lektury
dr n. med. Tomasz Maria Kercz
redaktor naczelny





